"To co stanowiło o niedoskonałościach państwa budowanego od 1989 pozostało" -z Pawłem Szałamachą, autorem książki „IV Rzeczpospolita – pierwsza odsłona”, rozmawia Anna Horodyńska z klubu "Gazety Polskiej".
Był Pan Wiceministrem ważnego resortu w rządzie PiS, obecnie jest Pan szefem think – tanka uważanego za zaplecze intelektualne PiS - czy to było powodem napisania przez Pana tej książki?
Uważam, że osoby zajmujące stanowiska publiczne powinny pisać książki o swojej wizji kraju. Tak dzieje się w dojrzałych systemach politycznych, w USA, Francji, Niemczech politycy zasiadają do napisania od podstaw książki, u nas jedynie udzielają wywiadów -rzek, a to za mało. Ukazały się co najmniej trzy książki - pamflety na IV RP pisane przez jej przeciwników, a jako że uczestniczyłem w tym projekcie to wziąłem go w obronę. To był nieudany projekt naprawy podstaw kraju, jak dziś widzimy aktualny.
IV Rzeczpospolita najpierw zjednoczyła prawie 2/3 Polaków, a w końcowej fazie rządów PiS podzieliła naród na dwa wrogie obozy czy więc warto wracać do tego pojęcia, szczególnie jako koncepcji czy projektu naprawy państwa ?
Warto, być może nie pod nazwą IV RP, która została bezpardonowo zaatakowana. Ale treść jest aktualna - nadal mamy państwo które nie jest w stanie przeprowadzić ambitniejszego projektu infrastrukturalnego, uzyskać niezależności energetycznej, w którym czołowi przedstawiciele partii rządzącej są na posyłki ciemnych postaci. To co stanowiło o niedoskonałościach państwa budowanego od 1989 pozostało.
Czy podtytuł „Kolejna odsłona” ma nam sugerować, że projekt
IV Rzeczpospolitej ma nową twarz czy powinien być realizowany stary projekt ?
Precyzyjnie mówiąc podtytuł brzmi Pierwsza Odsłona, czyli sugeruje ze będzie druga. Przyczyną porażki lat 2006-2007 był bowiem nie tylko opór zwolenników status quo, ale także brak doświadczenia rządowego i nie przygotowanie koncepcji. Trzeba nad nią popracować. Ten brak doświadczenia powodował błędy i stratę czasu.
W swojej książce podejmuje Pan dyskusje nad celami dla Polski
i rozwiązaniem jej najważniejszych problemów. Czy mógłby Pan przybliżyć najważniejsze propozycje?
Konieczne jest stworzenie profesjonalnej służby dyplomatycznej, postawienie wymiaru sprawiedliwości z głowy na nogi, odtworzenie zdolności obronnych armii. W gospodarce trzeba odzyskać zdolność do samodzielnego realizowania celów, bez polegania na zgodzie lub pieniądzach innych krajów, korporacji ponadnarodowych. Polska powinna być w stanie przeznaczać rocznie 5 mld zł na cele rozwojowe więcej niż dzisiaj, kosztem niewydolnych struktur (np. zbyt wielu powiatów) i rozdawania pieniędzy.
W mediach jest Pan często przedstawiany jako były liberał, jako minister zachowywał się Pan bardziej jako państwowiec. Gdzie więc, powinna znajdować się granica działania państwa w gospodarce?
Trudno mi komentować obraz istniejący w mediach. W naszym kraju nie wykształciła się jasna doktryna tego, co ma być prywatne, a co publiczne. Dlatego za liberalne uchodzi miękkie stanowisko w reprezentowaniu interesów skarbu państwa wobec innych podmiotów gospodarczych. Uleganie ich presji jest przedstawiane jako "zrozumienie zasad rynku". Ale nie ma potrzeby aby skarb państwa był właścicielem kopalni siarki, drukarni, tartaku, zakładów mięsnych.
Stawia Pan tezę, że Prezes Kaczyński może stanąć na czele rządu po kolejnych wyborach. Czy mamy przez to rozumieć, że przewiduje Pan zmianę nastrojów społecznych, która ponownie dać zwycięstwo PiS? Na czym opiera Pan swoją ocenę, czy nie wynika ona po prostu z sympatii politycznych ?
Być może wynika z sympatii, trudno, nie jestem komputerem. Ale Jarosław Kaczyński w przeszłości trafnie diagnozował podstawowe problemy, osie sporu. Żaden z tych problemów nie został rozwiązany. Dlatego ma szansę powrócić. Po prostu, co do podstaw ma rację.


http://awersja.salon24.pl/163634,najbardziej-optymalne-rozwiazanie
Pozdrawiam.